wtorek, 24 lutego 2009

Prawo podaży i popytu

Dzisiejsze spotkanie było poświęcone podaży i popytowi jak również i dochodowi.

Obejrzeliśmy bardzo fajną prezentację która nam wiele wyjaśniła. Pani nasza omówiła nam na przykładach (kotletów, samochodów, wakacji, chleba...) popyt elastyczny i nieelastyczny.

Wiemy już teraz co mówi prawo popytu, co to jest ta elastyczność cenowa i jakie czynniki na nią wpływają :)

Na zakończenie spotkania wcieliliśmy się w różne postacie i ocenialiśmy czy ich wypowiedzi spowodują wzrost dochodu....oczywiście udało nam się poprawnie ich skorygować


czwartek, 19 lutego 2009

Funkcjonowanie giełdy papierów wartościowych


Kolejne nasze spotkanie dotyczyło giełdy i zarabiania na niej.
Moglibyśmy pomyśleć, że to nas nie dotyczy (tak jak większość rzeczy, które tutaj poznaliśmy bo przecież jesteśmy dopiero w gimnazjum).

Dziś przyszliśmy przygotowani. Każdy z nas miał obserwować notowania wybranej firmy przez tydzień i solidnie się do tego przygotowaliśmy, niestety nasze spółki miały okres bessy.
Dowiedzieliśmy się dużo o papierach wartościowych i o wielu innych przydatnych rzeczach. Odbyliśmy nawet wirtualną wycieczkę go Giełdzie...
Wiemy teraz jak łatwo zarobić kasę na nasze wydatki. W uproszczeniu musimy tylko najpierw znaleźć odpowiednie biuro maklerskie, założyć rachunek i złożyć zlecenie no i oczywiście obserwować rynek.
A oto nasze wyniki...

Ale najfajniejsze były gry, gdzie mogliśmy inwestować nasze wirtualne pieniądze (jak widać na załączonym zdjeciu).
Zainwestowaliśmy niemal 2000 zł, a zarobiliśmy 50 zł - ale to na razie początki, nastepnym razem będzie lepiej, bo znamy już zasady.

Ale to nie koniec naszej przygody z giełdą ...............postanowiliśmy dalej inwestować nasze wirtualne pieniądze i rozpoczęliśmy grę na giełdzie....co z tego wyjdzie....:) przekonamy się

wtorek, 17 lutego 2009

Tajemnice fotosyntezy - barwniki fotosyntetyczne

Dziś rozpoczęliśmy hodowlę fasolek!

Zanim zabierzemy się za doświadczenie przyda nam się trochę teorii w związku z tym ....
analizowaliśmy budowę zewnętrzną i wewnętrzną liścia, aparaty szparkowe, miękisz palisadowy i gąbczasty, skórkę dolną i górną.

O rany znowu trudne słowa, ale już je rozumiemy :))

Poznaliśmy budowę komórki roślinnej.

Wiemy już gdzie zachodzi fotosynteza, oczywiście w chloroplastach i co ona oznacza. Przypomnieliśmy sobie również reakcję fotosyntezy. Wchłonęliśmy mnóstwo informacji uffff!


Teraz możemy zabierać się do doświadczenia- już się cieszymy

Dziś przystąpiliśmy do wyizolowania barwników.
Każdy z nas uważnie przeczytał opis doświadczenia, postawiliśmy problem badawczy

Czy rośliny zielone i etiolowane zawierają barwniki?
A następnie każdy z nas zastanawiał się nad swoją hipotezą.
Pani nam przygotowała różne liście: mieliśmy do dyspozycji pelargonie, begonie, kalanchoe,
fiołki alpejskie, liście fasolek..

Zabraliśmy się do ekstrakcji barwników. Ja czyli Magda zrobiłam mieszaninę etanol- aceton, Dorotka i Ela przygotowywały łaźnie wodne, a Oskar rozdrabniał liście, Dorota przygotowała również mieszaninę benzyna-aceton potrzebna do chromatografii


Roztwory nam się bardzo ładnie zabarwiły na zielono, czyli barwniki przeszły nam do roztworu, odbarwiony liść posłuży nam do wykrywania skrobi

Rozpoczęliśmy chromatografię (proces ten nie był nam obcy ponieważ mieliśmy już to na chemii). Tutaj było to jednak bardziej profesjonalnie, nakładaliśmy barwniki kapilarkami aż pojawił się intensywny kolor zielony a następnie wysuszona płytkę wstawiliśmy do roztworu
Wyizolowaliśmy barwniki: chlorofil a, chlorofil b, ksantofile i karotenoidy, oczywiście nie na każdej płytce tak pięknie nam wyszło np. w etiolowanym liściu nie było chlorofili a w liściu kalanchoe barwniki zupełnie nam nie wyszły być może to wina grubej warstwy kutikuli lub za krótko trzymaliśmy w łaźni i barwniki się nie wyekstrahowały

Na zakończenie wyciągaliśmy wnioski z naszych doświadczeń

Podstawowe podmioty w gospodarce rynkowej

Na ostatnich zajęciach rozmawialiśmy na temat działalności gospodarczych i spółek.
Dyskutowaliśmy, która z nich jest najlepsza, i którą byśmy wybrali, czy jawną, cywilną, komandytową, partnerską. ..jest ich sporo. Po długich rozmyślaniach jednogłośnie wybraliśmy spółkę Z.O.O.. przynajmniej nasz majątek zostanie nienaruszony w przypadku kłopotów firmy
Następnie robiliśmy mapę mentalną o temacie "Wydatki".

Na początku nie mieliśmy za wielu pomysłów, ale kiedy zaczęliśmy się rozkręcać to zabrakło nam miejsca :P

Podstawowe mierniki i źródła gospodarcze

Na zajęciach poznaliśmy podstawowe mierniki gospodarcze
jak np. Produkt Krajowy Brutto,czyli PKB jest to wartość dóbr i usług finalnych wytworzonych na terenie danego kraju w określonym czasie (najczęściej w ciągu roku). Poza tym miernikiem istnieją także inne miary aktywności gospodarczej jak
Produkt Narodowy Brutto, czyli PNB oraz Produkt Narodowy Netto, chyba domyślacie się jaki będzie tego skrót - PNN. Zapoznaliśmy się również z rocznikami statystycznymi. Porównywaliśmy procent bezrobocia, ilości kobiet i mężczyzn z wyższym wykształceniem oraz wiele innych czynników w poszczególnych latach...takie poszukiwania nam się bardzo spodobały ..., a oto efekt



Na zakończenie spotkania Pani wręczyła nam małe upominki dostarczone przez twórców projektu - bardzo nam się spodobały i pewnie będziemy z nich korzystać na co dzień..:)

Między codziennością, a nauką.


Hipoteza, weryfikacja hipotezy, wnioski -większość ludzi uważa, że to trudne słowa. Jednak nie, używamy ich na codzień. Bowiem w naszym życiu, jak w życiu każdego człowieka pojawiają się problemy. Dzięki instynktowi przewidujemy skutki, wnioski a potem dowiadujemy się o trafności naszego przypuszczenia. Następnie wyciągamy dobre lub złe wnioski z naszego zachowania.


Dzięki tym kilku słowom możemy normalnie funkcjonować.
Bo czym byłby świat bez problemów...

Człowiek przedsiębiorczy


Skupieni - robimy teściki przygotowane przez naszą panią:]

Dziś zapoznaliśmy się z istotą przedsiębiorczości. Poznaliśmy swoje mocne i słabe strony osobowości, naturalnie swoją wiedzę poparliśmy testami: Sprawdzaliśmy czy jesteśmy przedsiębiorczy i co z tego wynikło?...Nie jest z nami tak źle. Okazało, że dwie osoby są przedsiębiorcze z natury, a trzy mają zadatki :) - należy tylko to pielęgnować. Poznaliśmy typy osobowości i próbowaliśmy na podstawie opisu zachowań określić siebie : ).
Nie było łatwo - ale w wyniku konsultacji udało się nam dopasować - mamy więc w grupie:


JEDNEGO CHOLERYKA (oczywiście jest nim Ela)


JEDNEGO SANGWINIKA (to Magda)


I TRZECH FLEGMATYKÓW (Dorota, Oskar, Michał).


Na koniec poznaliśmy cechy dobrego przedsiębiorcy (CAŁA GRUPA STANOWI DOBRZE PROSPERUJĄCĘ PRZEDSIĘBIORSTWO : P).

Na dobry i ciekawy początek. :)

I cóż rozpoczęło się pierwsze spotkanie...

Zaczęliśmy od ustalenia nazwy "centrum" było ciężko, bo pomysłów - mnóstwo, ale można wybrać tylko jeden..., ale udało się przeszły...ELEKTRONKI, wszystkim się od razu spodobało. Nastepnie należało pomyśleć nad naszym logo - solidarnie zaproponowaliśmy Dorotkę (ona jest naszym architektem i naszą grupową artystką). Zakładanie bloga i e-mailu nie sprawiało nam problemu, poszło nam bardzo sprawnie:) Rozpoczynamy swoją podróż w świat nauki i biznesu...


CZEKAMY ZE ZNIECIERPLIWIENIEM NA NASTĘPNE SPOTKANIE : )


ELEKTRONKI







Michał



Ja z kumplem Oskarem
Nazywam się Michał, w mojej byłej szkole miałem pseudonim "Lestor". Mieszkam w całkiem sporym domku jednorodzinnym z dużym podwórkiem. Mój brat ma na imię Daniel, mama Agata, a tata Waldemar. Członkiem naszej rodziny jest także dwuletni pies Dżeki. Obecnie chodzę do Zespołu Szkół imieniem Ignacego Łukasiewicza w Policach. Przedmiotami, które lubię w szkole to: chemia, biologia, historia i informatyka. Lubię grać na komputerze w gry online takie jak: Lineage II i Runescape, a chciałbym w Silkroada. Moimi ulubionymi rodzajami książek są: książki fantastyczne i przygodowe. Gdy mam wolny czas, spędzam go z moimi przyjaciółmi grając na Play Station 2 albo na komputerze w gry strategiczne.

środa, 4 lutego 2009

Magda

Z moim bratem w Kołobrzegu :P
W Parku Japońskim we Wrocławiu :)
Zdjęcie wykonane przez moją najlepszą przyjaciółkę Weronikę :)



Hej! Nazywam się Magda Wiszniewska, ale możecie mówić mi Wiśnia. Mam 14 lat i mieszkam w uroczym miasteczku -w Policach. Chodzę do Gimnazjum nr 6, które mieści się przy Zespole Szkół im. Ignacego Łukasiewicza, w Policach oczywiście :) Mam młodszego brata, mamę i tatę. Moją obecną pasją jest taniec, ale lubię także przeczytać jakąś dobrą książkę. Moimi ulubionymi to z serii "Harry Potter" i "Zmierzch". Najczęściej słucham muzyki pop, rock i r&b. Moimi ulubionymi przedmiotami szkolnymi są chemia, biologia, polski i wszelkiego rodzaju języki obce. Moim marzeniem jest zwiedzić cały świat.

Oskar

To ja !! :)


Nazywam się Oskar Pepryk i mam 13 lat. Mieszkam w Policach. Chodzę do Gimnazjum w Zespole Szkół w tym mieście. Moja rodzina nie jest duża. Składa się ze mnie, mamy, taty, brata i siostry, która mieszka bardzo blisko nas. Interesuje się astronomią, lotnictwem, chemią i po części również fizyką. Nie lubię lekcji polskiego i geografii. Bardzo lubię koty, choć nie posiadam żadnego. Lubię książki Małgorzaty Musierowicz z serii „Jeżycjada”. Interesują mnie także książki fantastyczne i przygodowe – zupełnie jak Michała. Na razie nie posiadam żadnego teleskopu, jednak mam nadzieje, że w końcu go dostanę. Na razie to tyle. Poznaliście mnie już trochę, może w przyszłości dowiecie się czegoś więcej :) .

wtorek, 3 lutego 2009

Ela




Imponujące!! Co nie ??



Cześć, mam na imię Ela. Uczęszczam do klasy I GB w gimnazjum nr 6 w Policach. Jedynymi książkami, które przeczytałam od deski do deski to te z serii o „Mikołajku”. I to bez poganiania przez rodziców. Sempe i Goscinny piszą fajne teksty i rysują super obrazki. Moją największą pasją jest taniec. Fikam nawet w kuchni co doprowadza moja mamę do szału. Kiedyś wykonując imponujący piruet stłukłam wazon w kwiaciarni, całe szczęście rodzice jakoś się dogadali ze sprzedawcą. Uwielbiam również odgrywać różne ciekawe role. Najbardziej to tą gdzie gram skrzywdzoną siostrę. Mam nadzieje, że kiedyś zagram Balladynę. Moją wiedzę rozwijam dzięki programom edukacyjnym (najczęściej jest to Internet).

Dorota

Na obozie letnim :)


To ja :) Tak artystyczna z fotografowania.
Cześć nazywam się Dorota ale koleżanki mówią do mnie Doda . Chodzę do klasy z rozszerzonym językiem niemieckim w Zespole Szkól im. Ignacego Łukasiewicza w Policach. Ostatnio przeczytałam książkę, która wywarła na mnie olbrzymie wrażenie. Powieść ta nosiła tytuł Brisingr i została napisana przez Christophera Paoliniego . Porwała mnie ona w niezwykły świat fantasty . W wolnym czasie najczęściej czytam książki , ponieważ rozwijają moją wielką wyobraźnię, która pomaga mi w trudach codziennego życia . Jeśli chodzi zaś o szkołę to myślę, iż jestem dobra z historii, która jest jedną z moich pasji. Lubię ten przedmiot, ponieważ interesuje mnie jak ludzie kiedyś dawali sobie radę. W czasie wolnym lubię spędzać czas przy komputerze. Tam mogę korzystać z Internetu by sprawdzić co nowego wydarzyło się w kraju, bądź na świecie, mogę powiększać swoją wiedzę zapoznajac się z wieloma ciekawostkami a także czasami dla relaksu znajduję tam interesujące gry przygodowe.