Dziś rozpoczęliśmy hodowlę fasolek!Zanim zabierzemy się za doświadczenie przyda nam się trochę teorii w związku z tym ....
analizowaliśmy budowę zewnętrzną i wewnętrzną liścia, aparaty szparkowe, miękisz palisadowy i gąbczasty, skórkę dolną i górną.
O rany znowu trudne słowa, ale już je rozumiemy :))
Poznaliśmy budowę komórki roślinnej.
Wiemy już gdzie zachodzi fotosynteza, oczywiście w chloroplastach i co ona oznacza. Przypomnieliśmy sobie również reakcję fotosyntezy. Wchłonęliśmy mnóstwo informacji uffff!
Teraz możemy zabierać się do doświadczenia- już się cieszymy
Dziś przystąpiliśmy do wyizolowania barwników.
Każdy z nas uważnie przeczytał opis doświadczenia, postawiliśmy problem badawczy
A następnie każdy z nas zastanawiał się nad swoją hipotezą.
Pani nam przygotowała różne liście: mieliśmy do dyspozycji pelargonie, begonie, kalanchoe,
Zabraliśmy się do ekstrakcji barwników. Ja czyli Magda zrobiłam mieszaninę etanol- aceton, Dorotka i Ela przygotowywały łaźnie wodne, a Oskar rozdrabniał liście, Dorota przygotowała również mieszaninę benzyna-aceton potrzebna do chromatografii

Roztwory nam się bardzo ładnie zabarwiły na zielono, czyli barwniki przeszły nam do roztworu, odbarwiony liść posłuży nam do wykrywania skrobi
Rozpoczęliśmy chromatografię (proces ten nie był nam obcy ponieważ mieliśmy już to na chemii). Tutaj było to jednak bardziej profesjonalnie, nakładaliśmy barwniki kapilarkami aż pojawił się intensywny kolor zielony a następnie wysuszona płytkę wstawiliśmy do roztworu
Wyizolowaliśmy barwniki: chlorofil a, chlorofil b, ksantofile i karotenoidy, oczywiście nie na każdej płytce tak pięknie nam wyszło np. w etiolowanym liściu nie było chlorofili a w liściu kalanchoe barwniki zupełnie nam nie wyszły być może to wina grubej warstwy kutikuli lub za krótko trzymaliśmy w łaźni i barwniki się nie wyekstrahowały
Na zakończenie wyciągaliśmy wnioski z naszych doświadczeń










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz