poniedziałek, 25 maja 2009

FABRYKA SŁODKICH DIAMENTÓW

Od razu nam się ten temat spodobał.
Ponieważ mieliśmy już do czynienia z kryształkami na lekcji chemii przypomnieliśmy sobie tylko najistotniejsze informacje dotyczące: krystalizacji, rozpuszczalności, stężenia, rodzajów roztworu.
Po krótkiej powtórce ….przystąpiliśmy do przygotowania roztworu nasyconego.

Każdy z nas wylosował swoją substancję.

Na podstawie tablicy rozpuszczalności jaką Pani nam podała - na papierze milimetrowym sporządziliśmy bardzo dokładne wykresy (przynajmniej się staraliśmy), odczytaliśmy odpowiednią ilość substancji w temp. 30ºC i do pracy.

Oczywiście rozpoczęliśmy od obserwacji tiosiarczanu sodu, chlorku sodu, sacharozy, siarczanu(VI) miedzi(II), ałunu glinowego...siarczan jednak miał najładniejsze kryształki

A teraz ważenie, odmierzanie odpowiedniej ilości wody, ogrzewanie mieszaniny trochę czasu nam to zajęło –

Nasze zestawy krystalizacyjne odstawiliśmy w odpowiednie miejsce …a teraz czekamy az powstaną nam piękne kryształ



Ale to jeszcze nie koniec naszej pracy.... Przystąpiliśmy do drugiego doświadczenia :

"Tiosiarczan w roli grzałki" probówki z tiosiarczanem ogrzewaliśmy w zlewce z gorącą wodą aż do momentu roztopienia się, następnie umieściliśmy je w zlewce z wodą zimną.
Po pewnym czasie Magda i Michał rozpoczęli "szybką krystalizację" Magda wrzuciła kawałek kryształku a Michał wstrząsał - na efekty nie trzeba było długo czekać - kryształki powstawały w mgnieniu oka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz